• INFOLINIA 32 771 3780
  • biuro@akscentrumpodrozy.pl
  • Pn.-Sob. 9-21 Ndz. 10-20
27 sty

Karolina Czyżewska, Austria 2017

Austria, Tyrol, Kraj salzburski, BERGSHOTEL RUDOLFSHUTTE 4*

Ostatni feryjny wyjazd narciarski spędziliśmy w górskim hotelu Rudolfshutte  położonym na terenie parku narodowego Hohe Tauern na lodowcu Weissee Gletscher. Przygoda rozpoczyna się już w momencie przyjazdu do małej, tyrolskiej  miejscowości Uttendorf. Aby dotrzeć do hotelu położonego na wysokości 2300 m.n.p.m. trzeba pokonać  malowniczą trasę wiodącą górskimi serpentynami (koniecznie z łańcuchami na  kołach), a następnie wjechać kolejką gondolową. Pierwsze pozytywne zaskoczenie: cena karnetów- dzieci do 12 lat zupełnie  gratis, dorośli po rabacie dla gości hotelowych, razem 230 EUR za dwa 6-dniowe karnety. Super! Rodzinny hotel określany na austriackich stronach internetowych mianem  górskiego schroniska okazał się  być całkiem sporym obiektem, z przytulnymi, funkcjonalnie urządzonymi  pokojami i ładnymi łazienkami. Bogata infrastruktura hotelowa pozwala się odprężyć po dniu spędzonym na  stoku: basen, sauny  z widokiem na góry, łaźnia parowa oraz zaplecze  rekreacyjne:  profesjonalna ścianka wspinaczkowa, stoły do ping-ponga, piłkarzyki i dwa  pokoje zabaw dla najmłodszych. Sam hotel stara się też uprzyjemnić pobyt swoim gościom: albo pokaz magika,  Familiendisco, popołudnie z darmowym grzanym winem, wieczór gitarowy. Pomimo, że nie ma tam wielu tras dla wymagających narciarzy, infrastruktura  wystarcza, żeby się „wyjeździć”, zwłaszcza, że nie ma tam zbyt wielu osób na  stokach. Niejednokrotnie miałam wrażenie, że towarzystwa na trasie  dotrzymują mi  wyłącznie kozice. Miejsce to jest również idealne dla miłośników wspinaczki  górskiej ( również po lodzie), a także ski touringu i wędrówek górskich. Widoki zapierają dech w piersiach: majestatyczne górskie szczyty i zagubione  wśród nich duże, zamarznięte jeziora. Chciałabym powrócić tam latem!